Każdy, kto jeździ w teren, prędzej czy później utknie. Błoto okaże się głębsze, niż wyglądało, piasek bardziej sypki, a koleina wyższa niż prześwit. Samo zakopanie nie jest porażką. Porażką jest to, co kierowcy często robią chwilę później: wciskają gaz do oporu, kopią kołami jeszcze głębszy dół i w kilka sekund zamieniają drobny kłopot w akcję na pół dnia. Poniżej opisujemy, jak wydostać się samodzielnie, w jakiej kolejności sięgać po sprzęt i czego nie robić.
W skrócie: zatrzymaj się, zanim koła zaczną kopać. Obejrzyj, na czym auto wisi. Zacznij od najprostszych metod: obniżenia ciśnienia w oponach, łopaty i trapów. Linę kinetyczną i wyciągarkę zostaw na koniec, bo to one niosą największe ryzyko dla ludzi i sprzętu.
Krok 1: przestań buksować
Pierwsza i najważniejsza zasada brzmi: jeśli koła kręcą się, a auto nie jedzie do przodu, zdejmij nogę z gazu. Każda sekunda buksowania wybiera spod opony materiał i obniża auto coraz bardziej, aż w końcu ląduje ono na mostach albo na podłodze. Wtedy koła nie mają już czym się zaprzeć i żadna ilość gazu nie pomoże.
Zanim jednak dojdzie do zakopania, warto dać sobie szansę. Reduktor i blokady włącza się przed przeszkodą, a nie w jej środku. O tym, jak działają, piszemy we wpisach rodzaje napędu 4x4 i blokady mechanizmu różnicowego.
Krok 2: wysiądź i oceń sytuację
Obejdź auto dookoła. Zajrzyj pod spód i odpowiedz sobie na kilka pytań:
- Na czym auto wisi? Jeśli most, rama lub próg leży na gruncie, trzeba je odkopać albo unieść. Samo kręcenie kołami nic nie da.
- Które koła mają przyczepność? W aucie bez blokad wystarczy, że jedno koło na osi wisi w powietrzu albo stoi na lodzie, a cały moment ucieka właśnie tam.
- Jaka jest najkrótsza droga na twardy grunt? Często łatwiej wycofać się po własnych śladach niż przebijać się dalej.
- Czy auto może się zsunąć lub przewrócić? Na pochyłości i przechyle najpierw zabezpiecz auto, potem działaj.
Ustaw koła na wprost. Skręcone koła stawiają w błocie i piasku ogromny opór, a ich wyprostowanie potrafi samo w sobie rozwiązać problem.
Krok 3: obniż ciśnienie w oponach
To najtańsza i najczęściej pomijana metoda. Opona z niższym ciśnieniem wydłuża ślad styku z podłożem, lepiej obejmuje nierówności i mniej się zapada. Na piasku różnica bywa dramatyczna: auto, które przy ciśnieniu drogowym zakopuje się po kilku metrach, po upuszczeniu powietrza jedzie dalej bez problemu.
W terenie kierowcy zwykle schodzą z ciśnienia drogowego (najczęściej ok. 2,2-2,5 bara) do ok. 1,2-1,6 bara w błocie, a na piasku do ok. 1,0-1,4 bara. Ciśnienie obniżaj stopniowo i sprawdzaj efekt. Poniżej ok. 0,8 bara, bez specjalnych obręczy typu beadlock, rośnie ryzyko zsunięcia opony z obręczy, dlatego przy niskim ciśnieniu jedź powoli i bez gwałtownych skrętów. Po wyjeździe na asfalt trzeba wrócić do ciśnienia drogowego, więc kompresor 12 V to obowiązkowy element wyposażenia. Jakie opony najlepiej znoszą taką jazdę, wyjaśniamy we wpisie rodzaje opon terenowych.
Krok 4: łopata
Saperka to najprostsze narzędzie ratunkowe i bardzo często wystarcza. Odkop materiał sprzed wszystkich kół w kierunku, w którym chcesz jechać, tak aby powstała łagodna rampa zamiast stromej ściany. Jeśli auto leży na mostach albo na ramie, usuń spod nich błoto lub piach, aż koła z powrotem przejmą ciężar. W śniegu i grząskim piasku dobrze jest wykopać za kołami dłuższe, płytkie koleiny, które pozwolą autu nabrać odrobinę rozpędu.
Krok 5: trapy
Trapy, czyli płyty wyciągowe z tworzywa lub aluminium z wypustkami, podkłada się pod koła napędzane w kierunku jazdy, wsuwając je możliwie głęboko pod oponę. Następnie, na niskim biegu i reduktorze, delikatnie dodajesz gazu, aż opona złapie wypustki i auto wjedzie na płytę. Kilka zasad:
- Najpierw odkop koło, potem podkładaj trap. Trap wciśnięty w ścianę błota nie zadziała.
- Nie buksuj na trapie. Koło kręcące się w miejscu potrafi w kilka sekund stopić wypustki z tworzywa.
- Przywiąż do trapu linkę. W głębokim błocie i wodzie trap po przejechaniu potrafi zniknąć pod powierzchnią.
- Po wyjechaniu nie zatrzymuj się na grząskim odcinku, tylko jedź do twardego gruntu i dopiero tam wróć po sprzęt.
Producenci trapów zastrzegają, że nie służą one jako most ani rampa na skałach, a w dużym mrozie tworzywo staje się kruche. Gdy trapów brak, część kierowców podkłada gałęzie lub dywaniki. To działa słabiej i niszczy sprzęt lub las, dlatego trapy uważamy za podstawowe wyposażenie każdej terenówki.
Krok 6: bujanie
W płytkim zakopaniu pomaga rytmiczne przejeżdżanie kawałka do przodu i do tyłu, za każdym razem odrobinę dalej. Auto ubija sobie w ten sposób podłoże i buduje rozbieg. Rób to łagodnie i bez gwałtownego przełączania kierunku na obrotach, bo to prosta droga do uszkodzenia skrzyni biegów, półosi lub przegubów.
Krok 7: podnośnik
Jeśli auto wisi na mostach, a odkopanie nie wystarcza, trzeba je podnieść i podłożyć coś pod koła. Służy do tego podnośnik typu high-lift (wysoki podnośnik zapadkowy) albo poduszka powietrzna pompowana spalinami z wydechu.
High-lift to jedno z najbardziej niebezpiecznych narzędzi w terenie. Rączka potrafi gwałtownie odbić w górę, a uniesione auto zsunąć się z podnośnika. Potrzebuje też solidnych punktów podparcia, takich jak stalowe zderzaki lub progi. W wielu autach seryjnych, w tym w Cherokee XJ z plastikowymi zderzakami, nie ma ich wcale. Na miękkim gruncie konieczna jest podstawka, a pod uniesionym autem nikt nie może przebywać. Poduszka z wydechu jest bezpieczniejsza i rozkłada nacisk na dużą powierzchnię, ale może zostać przebita na ostrych elementach podwozia.
Krok 8: lina kinetyczna i drugie auto
Gdy jedziesz w towarzystwie, najszybszą metodą jest wyciągnięcie auta drugim samochodem. Do tego celu używa się liny kinetycznej, czyli rozciągliwej taśmy lub liny, która napina się jak sprężyna i oddaje zgromadzoną energię, wyrywając zakopane auto. Lina kinetyczna wydłuża się pod obciążeniem o ok. 20-30%. Zwykła statyczna linka holownicza nie nadaje się do szarpania, bo przenosi uderzenie wprost na mocowania obu aut.
Lina kinetyczna gromadzi jednak ogromną energię, a zerwanie liny lub urwanie punktu mocowania zamienia szekle i fragmenty haka w pociski. Dlatego:
- Mocuj linę wyłącznie do atestowanych punktów holowania przykręconych do ramy lub nadwozia, nigdy do kulowego haka holowniczego, wahacza czy elementów zawieszenia.
- Dobieraj linę do masy aut. Producenci zalecają, by jej wytrzymałość na zerwanie była od 1,5 do nawet 3-4 razy większa niż masa wyciąganego auta, zależnie od rodzaju liny.
- Nie łącz liny kinetycznej z wyciągarką i nie holuj na niej auta po drodze.
- Zamiast stalowych szekli coraz częściej stosuje się szekle miękkie z liny syntetycznej, które przy zerwaniu nie stają się pociskiem.
- Na linę zawieś tłumik, na przykład specjalną torbę lub ciężką kurtkę.
- Wszyscy obserwatorzy stoją z boku w odległości co najmniej półtorej długości liny. Nikt nie stoi między autami.
- Kierowcy ustalają sygnały przed rozpoczęciem. Auto ciągnące rusza z luzem na linie i umiarkowaną prędkością, a zakopane pomaga sobie napędem i nie szarpie kierownicą.
Krok 9: wyciągarka
Wyciągarka to ostatni szczebel i najlepsze ubezpieczenie, gdy jesteś sam. Pozwala wydostać się z sytuacji, w których nic innego nie pomoże, ale wymaga dobrego punktu kotwiczenia, pasa na drzewo, bloczka i dyscypliny. Zasadom wyboru i obsługi poświęciliśmy osobny artykuł: wyciągarka w terenówce. Jeśli nie masz wyciągarki, alternatywą jest ręczna wciągarka linowa, wolniejsza, ale niezależna od akumulatora.
Co zawsze wozić w terenówce
| Sprzęt | Do czego służy |
|---|---|
| Saperka | odkopanie kół, mostów i progów |
| Trapy (para) | najskuteczniejsza samodzielna pomoc w błocie, piasku i śniegu |
| Kompresor 12 V i manometr | obniżenie i przywrócenie ciśnienia w oponach |
| Lina kinetyczna i szekle (najlepiej miękkie) | wyciąganie drugim autem |
| Pas na drzewo i tłumik liny | kotwiczenie i bezpieczeństwo przy linie lub wyciągarce |
| Rękawice robocze | praca z liną i sprzętem |
| Podnośnik z podstawką | uniesienie auta wiszącego na mostach |
| Latarka czołowa | gdy akcja przeciąga się do zmroku |
Najważniejszym elementem wyposażenia jest jednak drugie auto. Do terenu, zwłaszcza na początku, najlepiej jeździć co najmniej w dwa samochody, o czym piszemy w poradniku pierwszy wyjazd w teren.
Czego nie robić
- Nie buksuj na pełnym gazie. Zakopiesz auto głębiej i przegrzejesz sprzęgło lub skrzynię.
- Nie szarp auta zwykłą linką holowniczą ani łańcuchem.
- Nie mocuj liny do kulowego haka holowniczego.
- Nie wchodź pod auto uniesione na podnośniku.
- Nie zostawiaj auta w wodzie, która się podnosi. Przy przeprawach obowiązują osobne zasady, opisane we wpisie przeprawa przez wodę.
Pamiętaj też, że w Polsce wjazd pojazdem silnikowym do lasu jest dozwolony tylko drogami publicznymi oraz drogami leśnymi oznaczonymi jako udostępnione do ruchu (art. 29 ustawy o lasach). Najlepszym miejscem do nauki samoratownictwa są tory i zloty terenowe, na których błota nie brakuje, a pomoc jest zawsze blisko.
Źródła
- MAXTRAX - instrukcja użytkowania trapów
- How to use traction boards, 4X4 Australia
- Kinetic rope guidelines, TRED (PDF)
- Kinetic rope - instrukcja producenta (PDF)
- Hi-Lift jack - instrukcja obsługi (PDF)
- The best air pressure for off-roading, Ironman 4x4
- Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach, ISAP